Finisz w ustach – połykam, patrzę w oczy
W gorącym, przyciemnionym wnętrzu starego mieszkania na obrzeżach miasta, gdzie powietrze ciężkie było od zapachu deszczu przesiąkającego przez otwarte okno, Anna siedziała na brzegu łóżka. Miała dwadzieścia osiem lat, długie, kasztanowe włosy opadające falami na ramiona, i oczy koloru głębokiego bursztynu, które zawsze wydawały się skrywać jakąś tajemnicę. Była tu z Tomkiem – jej dawnym … Dowiedz się więcej