Szef w naszym łóżku – ja na krześle
Siedziałem w naszym przytulnym salonie, patrząc na zegar wiszący nad kominkiem. Była dziesiąta wieczorem, a ja powinienem był być w łóżku obok mojej żony, Anny. Ale nie dziś. Dziś wszystko się zmieniło. Anna, z jej burzliwymi kasztanowymi lokami i figlarnymi zielonymi oczami, która zawsze była moją ostoją, teraz stała się epicentrum burzy, którą sam wywołałem. … Dowiedz się więcej