Tajemnica pamiętnika

Wieczór w małym miasteczku zawsze był spokojny, a biblioteka miejska, schowana za fasadą z czerwonej cegły, zamykała się o ósmej. Bibliotekarka, Anna, była kobietą po trzydziestce, o delikatnej budowie, z włosami spiętymi w schludny kok i okularami w cienkich oprawkach, które nadawały jej wygląd surowej strażniczki wiedzy. Jej dni mijały na układaniu książek na półkach, … Dowiedz się więcej

Live stream z sypialni – 4K upokorzenia

Siedziałem w naszym salonie, z laptopem na kolanach, serce biło mi jak oszalałe. Ekran oświetlał ciemny pokój bladym blaskiem, a ja czekałem na to, co miało nadejść. Moja żona, Anna, była piękną kobietą w kwiecie wieku – jej długie, kasztanowe włosy opadały kaskadami na ramiona, a figura, kusząca krągłościami, zawsze przyciągała spojrzenia. Byliśmy małżeństwem od … Dowiedz się więcej

Sąsiad przez ścianę – dźwięk i zapach zdrady

W bloku na obrzeżach miasta, gdzie ściany były cienkie jak papier, a sąsiedzi znali sekrety sobie nawzajem lepiej niż własne żony, mieszkał Marcin. Miał trzydzieści pięć lat, pracę w biurze i małżeństwo, które kiedyś płonęło, a teraz ledwo tliło się jak dogasający węgiel. Jego żona, Anna, trzydzieści dwa lata, wciąż była piękna – smukła figura, … Dowiedz się więcej

Terapia szokowa

W białym, sterylnym korytarzu szpitala psychiatrycznego unosił się zapach dezynfekcji, mieszany z subtelną nutą wilgoci i zapomnianych emocji. Dr Eliza Voss, specjalistka od terapii behawioralnych, szła pewnym krokiem w kierunku sali konsultacyjnej. Miała trzydzieści pięć lat, smukłą sylwetkę ukrytą pod szarym garniturem, który podkreślał jej autorytet. Jej włosy, czarne jak noc, były upięte w ciasny … Dowiedz się więcej

Usta jak pochwa – wchodzę, wychodzę, wchodzę

Wieczór w małym, przytulnym mieszkaniu na obrzeżach miasta opadał leniwie, jak aksamitny płaszcz zdejmowany z ramion. Anna, dwudziestokilkulatka o kasztanowych włosach opadających kaskadami na szczupłe plecy, siedziała na kanapie z kubkiem herbaty w dłoniach. Jej usta, pełne i wilgotne, przesuwały się leniwie po krawędzi porcelany, a zielone oczy błyszczały subtelnym, nieuchwytnym blaskiem. Naprzeciwko niej siedział … Dowiedz się więcej

Włamanie z bonusem

W cichym, podmiejskim osiedlu, gdzie domy stały w rzędach jak strażnicy porządku, kapitan policji Mark Reynolds wracał do domu po długim dniu służby. Było późno, gwiazdy migotały nad dachami, a ulice spowijała mgła letniego wieczoru. Mark, wysoki mężczyzna o szerokich ramionach i zmęczonych oczach, zawsze czuł ulgę, przekraczając próg swojego domu. To było ich sanktuarium … Dowiedz się więcej

Szantażowana sekretarka

Anna zawsze marzyła o karierze w wielkiej korporacji. Jako świeżo upieczona absolwentka ekonomii, z dyplomem w kieszeni i ambicjami sięgającymi gwiazd, przyjęła staż w prestiżowej firmie prawniczej w centrum miasta. Była to jej szansa na przełom – długie godziny, kawa o świcie i perspektywa awansu. Miała dwadzieścia cztery lata, smukłą sylwetkę, którą podkreślały dobrze skrojone … Dowiedz się więcej

Apartament 69 – kod do drzwi, kod do ciał

Wieczór w luksusowym hotelu w centrum miasta pulsował dyskretną energią. Wysokie okna apartamentów odbijały światła neonów, a powietrze niosło zapach drogich perfum i lekkiego dymu z baru na parterze. Anna i Marek, para po trzydziestce, z małżeństwem trwającym dziesięć lat, czuli, jak rutyna ich życia zaczyna pękać. Zawsze byli otwarci – flirt w klubach, delikatne … Dowiedz się więcej

Oralny rollercoaster – od czubka do jąder

Wieczór w ciasnym, przytulnym mieszkaniu na obrzeżach miasta był jak preludium do burzy. Anna, dwudziestokilkuletnia brunetka o smukłej sylwetce i oczach, które iskrzyły figlarnym blaskiem, właśnie wróciła z długiego dnia w pracy. Jej partner, Marek, czekał na nią w salonie – wysoki, atletyczny facet z lekkim zarostem i uśmiechem, który zawsze sprawiał, że serce Anny … Dowiedz się więcej

Gardło jak pochwa – wchodzę do końca

Wieczór w małym, zaniedbanym mieszkaniu na obrzeżach miasta zawsze zaczynał się od ciszy. Lena siedziała na brzegu wiotkiego materaca, który służył za łóżko, jej długie, kasztanowe włosy opadały luźno na ramiona, muskając skórę nagich nóg. Miała na sobie tylko cienką, czarną koszulkę, która ledwo zakrywała jej uda, a w powietrzu unosił się delikatny zapach jej … Dowiedz się więcej