Piwnica bez prądu – tylko oddech i siła
Ciemność w piwnicy była gęsta, jakby ktoś wylał smołę na betonową podłogę i pozwolił jej stwardnieć. Prąd wyłączył się godzinę temu – burza za oknem szalała, a oni, Anna i Marek, utknęli w tym ciasnym, wilgotnym schronieniu pod starą kamienicą. Anna siedziała na skrzyni z narzędziami, jej dżinsy obcisłe na udach, bluzka lekko wilgotna od … Dowiedz się więcej