Creampie na żywo – potem liżę
Siedziałem w naszym przytulnym salonie, z sercem bijącym jak młot, patrząc na żonę, która właśnie kończyła malować usta na czerwono. Anna wyglądała jak bogini pokusy – jej krągłe biodra opinione czarną mini spódniczką, która ledwie zakrywała pośladki, a obcisła bluzka podkreślała pełne piersi, co rusz falujące przy każdym oddechu. Byliśmy małżeństwem od pięciu lat, ale … Dowiedz się więcej