Lizanie do utraty tchu – smak zwycięstwa

Wieczór w małym, przytulnym mieszkaniu Ani rozciągał się leniwie, jak ciepła mgła letniego dnia. Była to sobota, dzień po tym, jak jej drużyna wygrała decydujący mecz siatkówki – triumf, który smakował słodszy niż jakiekolwiek wino. Ania, dwudziestodwulatka o atletycznej sylwetce, z długimi, ciemnymi włosami opadającymi kaskadą na ramiona, wciąż czuła dreszcz adrenaliny w ciele. Jej … Dowiedz się więcej