Masaż z happy endem

W małym, przytulnym gabinecie masażu na obrzeżach miasta, gdzie uliczny hałas dochodził stłumiony przez grube zasłony, siedział Marcin, trzydziestopięcioletni mężczyzna o atletycznej budowie, ale zmęczony tygodniem ciężkiej pracy w biurze. Było późne popołudnie, słońce wpadało przez szparę w roletach, rzucając złote smugi na podłogę wyłożoną miękkim dywanem. Powietrze pachniało delikatnie olejkiem lawendowym, mieszając się z … Dowiedz się więcej

Mamuśka i sąsiad

Anna stała przy zlewie w swojej kuchni, patrząc na ogród za oknem. Było późne popołudnie, słońce wpadało przez szybę w ciepłych, złocistych promieniach, oświetlając blaty wyłożone białymi kafelkami. Miała czterdzieści pięć lat, ale jej ciało wciąż nosiło ślady dawnej urody – pełne biodra, które kołysały się lekko przy każdym kroku, i te ogromne, ciężkie piersi, … Dowiedz się więcej

Dodatkowe lekcje polonistki

Późne popołudnie w liceum zawsze miało w sobie coś melancholijnego. Słońce wpadało przez żaluzje klasy 3B, rzucając długie, złote smugi na staroświeckie biurko polonistki i na linoleum podłogi, które skrzypiało pod każdym krokiem. Pani Anna Kowalska, dojrzała nauczycielka polskiego, o 45 latach za sobą, ale z ciałem, które wciąż przyciągało spojrzenia, właśnie kończyła wykład dla … Dowiedz się więcej