Darkroom rule: dotknij, zgadnij, weź
W mrocznych, pulsujących światłach klubu nocnego „Cienie”, powietrze gęstnieło od mieszanki perfum, potu i niewypowiedzianego pożądania. To był ten rodzaj miejsca, gdzie swingersi z całego miasta spotykali się, by porzucić wszelkie zahamowania – eleganckie pary w maskach, samotni poszukiwacze przygód, wszyscy wpatrzeni w siebie nawzajem z głodem, który nie dawał się ugasić. Ja, Anna, stałam … Dowiedz się więcej